Tajemnica pustelnika milionera

„Spędził wiele lat na oszczędzaniu i oszczędzaniu. Ale bez woli, gdzie idą jego pieniądze? ”Claire Martin

Po południu sierpnia 22, 2015, Dale Tisserand i Melani Rodrigue otworzyli drzwi wejściowe do małego białego domu w Corning w Kalifornii, miasta 7,500 o 115 mil na północ od Sacramento. Kobiety, które dostały klucze od lokalnej policji, są śledczymi w biurze Administratora Publicznego Hrabstwa Tehama. Wiedzieli, że właściciel zmarł w domu w poprzednim tygodniu i że nazywał się Eugene Brown.

Miejscowym przewoźnikiem pocztowym był ten, który zadzwonił na policję. Każdego dnia Brown czekał na nią na krześle przy drzwiach, a obaj wymieniali uprzejmości. Ale przez ostatnie pięć dni nie było po nim śladu. Policja przeprowadziła kontrolę socjalną i odkryła jego ciało w kałuży zaschniętej krwi. Członkowie biura koronera, którzy zostali wysłani do domu, stwierdzili, że zmarł z powodu udaru, ale nie przed złamaniem nosa w paskudnym upadku. Przeprowadzili szybkie wyszukiwanie woli i informacji kontaktowych dla członków rodziny i przyjaciół - adresy zwrotne na kopertach, numery telefonów zapisane na skrawkach papieru. Nie znajdując niczego, nazwali Tisserand i Rodrigue.

Wiele hrabstw w USA ma administratorów publicznych, choć wiele osób nie wie, że istnieją. Działają w mrocznym ekosystemie agencji publicznych i przedsiębiorstw prywatnych, które zaczynają działać, gdy ktoś umiera: ślusarze, służby oczyszczania biologiczne i urazy, przewoźnicy śmieci, licytatorzy, pośrednicy w obrocie nieruchomościami, sądy, adwokaci i banki. Tisserand i Rodrigue byli w domu Browna, aby zlokalizować jego wolę i spadkobierców, co może być trudne, gdy ludzie umierają samotnie. Będą również nadzorować jego majątek. Nawet prosta śmierć, coś spokojnego we śnie, wymaga pomocy bardzo wielu ludzi.

Administratorzy publiczni w Kalifornii zwykle zgłaszają się do biura prokuratora okręgowego, szeryfa lub innej agencji okręgowej. Tylko kilka, takich jak Rodrigue, głowa samodzielne działy. Ma ciemne włosy i głęboko osadzone brązowe oczy, które służą jako barometr jej nastroju. "Tak! You Can! ”To jedno z kilku inspirujących wypowiedzi wypisanych na tablicy do czyszczenia na sucho jej biura, w pobliżu napisu„ Boss Lady ”. Rodrigue został mianowany administratorem publicznym hrabstwa Tehama w 2012 po tym, jak otrzymał podobną pracę w pobliskim okręgu. Tisserand, dawna sekretarka prawna z oszronionymi włosami i miękkim miejscem dla zwierząt, pracuje jako jeden z trzech zastępców. Oni dobrze się dogadują. Czasami dzwonią do siebie przez pseudonimy El Capitan i Cash Money.

Po otrzymaniu sprawy od Koronera, Rodrigue i Tisserand zrobili swój pierwszy pierwszy krok, aby zorganizować ślusarza w domu; zmiana zamków pozwala im przejąć kontrolę nad własnością i odpędzić squattersów. Przekierowali pocztę Browna do ich biura, ponieważ wyciąg z karty lub wyciąg bankowy mogą dostarczyć cennych informacji o krewnych i majątku. Potem rozpoczęli poszukiwania.

Zdecydowana większość domów Rodrigue i Tisserand jest w poważnym zaniedbaniu. Często czają się przepełnieni zgubą życia, które zaczęło się rozkładać lata, jeśli nie dziesięciolecia, zanim przybyli. Nierzadko zdarza im się znaleźć pokoje zapakowane do sufitu ze śmieciami lub stado małych zwierząt, skulonych pod sofą. Pewnego razu odkryli galaretowate szczątki kotów - ich 30 - pojedynczo zawinięte w kartonowe pudełka. Innym razem uratowali i znaleźli domy dla paczki psów zarażonych przez mange. Pseudonimy śledczych dla siebie nawzajem pochodzą z niezapomnianej pachnącej wizyty w zapchanym kretami parku przyczep, gdzie przesiewali moczone w moczu śmieci, by odkryć bułeczki z pieniędzmi wypchanymi butelkami z lekami. Tego dnia inny kolega z nimi, który rozwalił zamknięty bagażnik, jest teraz znany jako Młot.

Zanim Tisserand i Rodrigue wejdą do domu, włożyli kombinezony i nosili nosy Vicks VapoRub. Pracują w parach, nigdy samodzielnie - zarówno dla bezpieczeństwa, jak i dla zachowania integralności dochodzenia. Rodrigue i jej śledczy to zwariowana załoga połączona tajemniczą i często makabryczną naturą pracy. Odwinięcie galaretowatych szczątków kilkudziesięciu kotów ma szczególny sposób wiązania ludzi.

Czasami znalezione przez nich kosztowności są niebezpieczne, na przykład gdy natknęli się na wartość $ 15,000 pistoletów i karabinów, z których większość była załadowana. Ale jest bardzo mało skarbów niespodzianek - czasami są nawet długi. Jeśli na końcu dochodzenia nieruchomość jest na plusie, administrator publiczny wycina jako płatność: procent 4 pierwszych $ 100,000, procent 3 drugiego $ 100,000, procent 2 następnych $ 800,000, procent 1 kolejne $ 9 milionów, a 0.5 procent następnych $ 15 milionów. Jeśli nieruchomość ma ponad 25 milionów dolarów, sąd określa opłatę. Adwokaci hrabstwa otrzymują wynagrodzenie według tej samej struktury.

Śledczy przynieśli skafandry do domu Browna, ale po drobiazgowo przyciętych krzewach i niedawno skoszonym trawniku przed domem dowiedzieli się, że nie będą potrzebni. Wsunęli klucz do zamka Browna i otworzyli drzwi. Szybki skan z wejścia ujawnił przyjemnie czystą, nawet spartańską scenę: salon był pusty, ale składane krzesło i wbudowany regał z tytułami religijnymi i kilkadziesiąt kaset country i western. Stara, czarno-biała fotografia kobiety, może matki Browna, siedziała obramowana na małym stoliku. To, czego brakowało temu domowi, było bardziej godne uwagi niż to, co tam było: bez stereo, bez telewizora, bez komputera, bez telefonu komórkowego. Jedyne urządzenie elektroniczne, nieużywane staromodne radio, zostało umieszczone na płaszczu kominkowym. 1984 Ford pickup z 74,000 milami na liczniku był w garażu.

W kuchni piec został odsunięty od ściany. Mini lodówka zawierała dwa pojedyncze sery Kraft i otwartą puszkę fasoli. Zamiast garnków i patelni w szafkach była mała ręczna maszyna do pisania, kilka koszulek i kilka par bielizny. Rodrigue i Tisserand odkryli również małe pudełko kart indeksowych z adresami i numerami telefonów, z którymi Brown musiał się skonsultować przed użyciem obrotowego telefonu na ścianie. Wyszukali obiecującą kartę do kontaktu awaryjnego. Przy drzwiach do garażu papierowy kalendarz był pusty, z wyjątkiem znaków przecinających minione dni.

Krew pokrywająca podłogę łazienki ich nie niepokoiła; śmierć może być niechlujna i rutynowo wzywają ekipy sprzątające, które specjalizują się w miejscach zbrodni. Ale to, co napotkali w dwóch sypialniach, naprawdę ich wyrzuciło. Brown nie miał łóżka, tylko piankowa pościel ukryta w rogu jednej sypialni i wojskowy marynarka ze starym mundurem i medalami. Następna sypialnia też była dziwna - miała tylko metalową szafkę na dokumenty. Kiedy go otworzyli, „byliśmy po prostu zdumieni” - mówi Tisserand, który został głównym badaczem w tej sprawie. Wyglądało na to, że Brown był bogatym człowiekiem.

„Za każdym razem, gdy słyszę o kimś, kto ma miliony i miliony, ale żyło oszczędnym życiem, idę” „Dlaczego? Baw się dobrze' "

Historia Eugene'a Browna może być kimkolwiek. To prawda, że ​​większość ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na spanie w jednym łóżku. Ale procent 56 Amerykanów nie ma woli, zgodnie z Ankieta 2016 Gallupa. Nawet bajecznie bogaci i wysoko osiągnięci czasami ich zaniedbują. Książę i Aretha Franklin zmarł bez woli; podobnie jak Abraham Lincoln i Martin Luther King Jr. Jest to również łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać, że wypadnie z kontaktu z krewnymi, czy to z powodu apatii, dystansu, czy zwaśnienia. Media społecznościowe tworzą fornir wzajemnych powiązań, ale wciąż są dziesiątki milionów ludzi, których nie można tak łatwo znaleźć. 2018 Pew Research Center badanie okazało się, że procent 11 Amerykanów, w tym 34 procent osób starszych niż 65, w ogóle nie korzysta z Internetu.

Kiedy ktoś umiera bez woli, drzewa rodzinne dyktują, dokąd trafiają pieniądze. Każdy stan ma własną metodę określania linii sukcesji. Kalifornijskie są dość standardowe: najpierw przychodzą małżonkowie, potem dzieci, rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, ciotki i wujkowie, a wreszcie siostrzenice i siostrzeńcy. Kilka stanów odchodzi od normy; w Kentucky i Texas, pozostały przy życiu współmałżonek i dzieci dzielą posiadłość na złożone procenty, które mogą wymagać zaawansowanej księgowości do obliczenia.

Protokół prawny stawia kilka ważnych pytań filozoficznych. Dlaczego członek rodziny, który nigdy nie znał Wielkiej Ciotki Ethel, nie może ubiegać się o swoje aktywa nad krewnym, który jest bardziej emocjonalnie połączony, jeśli jest mniej genetycznie? A co z ukochanymi organizacjami charytatywnymi? Nawet tam, gdzie prawo wydaje się jasne, istnieją szare obszary. Tisserand i Rodrigue nawigują po szarości. „Za każdym razem, gdy otrzymujemy skierowanie”, mówi Tisserand, „wchodzimy w życie kogoś innego i staramy się to zrozumieć”.

W przypadku Browna oto, co znaleźli: Urodził się w San Jose w 1922 dla rodziców, którzy wyemigrowali z Oklahomy w poszukiwaniu pracy. Miał brata i siostrę, oboje zmarli dziesiątki lat temu. Latem 1939 Brown otrzymał certyfikat stewarda kabiny od nieistniejącego już Biura Inspekcji i Nawigacji Morskiej, które egzekwowało przepisy dotyczące statków handlowych. Jego zdjęcie identyfikacyjne przedstawia 16-a-dziecka o twarzy dziecka z brązowymi oczami i pustymi policzkami. W 1941 Brown został zatrudniony jako tak zwany bałagan chłopak lub serwer żywności dla norweskiej firmy transportowej, która płaciła mu miesięczną pensję 79 kroner (około $ 18 w tym czasie). Rodrigue i Tisserand wiedzą o tym, ponieważ wyszczególnił swoją pensję i wydatki w księdze rachunkowej. W styczniu 1942, w połowie II wojny światowej, opuścił tę pracę i przyjął podobną pracę w US Merchant Marine.

Z biegiem lat twarz Browna wypełniła się i zmiękła. Jego rama 5-foot-6½ cala pozostała wykończona, ale szok brązowych włosów stał się srebrny. Jego pozostali krewni nie są pewni, co zrobił do pracy po marynarce handlowej. Przeniósł się do Corning w 1970. Nigdy się nie ożenił ani nie miał dzieci, a ostatnie lata 39 spędził sam, głównie w swoim domu 810. W swojej ciężarówce mierzył mniej niż 2,500 mil rocznie.

Brown nie zostawił testamentu, ale zostawił trochę pieniędzy. W jego sypialni znajdowały się papierowe wyciągi z Merrill Lynch i Bank of America Corp., prospekty od zarządzającego inwestycjami BlackRock Inc.oraz jego własne odręczne księgi z częstymi wpisami śledzącymi wartości różnych funduszy wzajemnych: BlackRock Munivest Fund, Franklin California Intermediate-Term Tax-Fund Fund, i Fundusz Obligacji Miejskich Nuveen Limited Term. Brown śledził te inwestycje w jedyny sposób, w jaki wiedział: ołówkiem i papierem. Rodrigue i Tisserand sprawdzili jego matematykę, a potem zaczęli zastanawiać się, kto odziedziczy jego oszczędności.

Tisserand próbował znaleźć krewnych Browna za pomocą oprogramowania do śledzenia pominięć TLOxp, który przesuwa się przez dziesiątki rekordów publicznych i prywatnych. Nic nie wyszło. Nie było to zaskakujące, biorąc pod uwagę całkowity brak Browna w postaci cyfrowego śladu. Nie miał kart kredytowych, nie był online, a jego dwa duże zakupy - dom i ciężarówka Forda - zostały wykonane w 1970 i 80. Ale Tisserand był w stanie oszacować, że wraz ze swoimi inwestycjami i kontem oszczędnościowym były warte około 2.7 milionów dolarów.

Zadzwoniła firma Sacramento Brandenburger & Davis zajęte na tej figurze, publicznie dostępne w aktach sądowych administratora publicznego, wraz z brakiem znanych spadkobierców. Kryminalistyczni genealogowie pracujący dla firmy, która specjalizuje się w mało znanym polu badań spadkowych, znanym również jako odkrycie spadkobierców, pracowali nad odtworzeniem drzewa genealogicznego Browna i kontaktowaniem się z każdym, kto jeszcze żył. Gdyby Brown miał krewnych, starałby się wziąć ich jako klientów, oferując ich reprezentację w postępowaniu sądowym, aby potwierdzić ich status prawowitych spadkobierców. W zamian zajęłoby to opłatę awaryjną w wysokości jednej trzeciej spadku. Jeśli jednak krewni dowiedzieli się o śmierci Browna na własną rękę i chcieli reprezentować siebie w sądzie, Brandenburger & Davis nic by nie dostali.

Wyszukiwacze spadkobierców działają w relatywnej ciemności w Stanach Zjednoczonych i są narażeni na spore podejrzenia. Odbieranie połączenia lub wiadomości e-mail na niebiesko z wiadomością o potencjalnym spadku od krewnego, o którym nigdy nie słyszałeś, może wydawać się pobieżne. „Uważają, że to jakiś rodzaj oszustwa” - mówi Daniel Curran, założyciel grupy handlowej Międzynarodowe Stowarzyszenie Profesjonalnych Badaczy Probydu, Genealogów i Łowców Szeregów, który również prowadzi własną działalność w zakresie dziedziczenia w Wielkiej Brytanii Curran jest stałym bywalcem Heir Hunters, dokumentalny proces BBC, który spopularyzował przemysł w Europie. Nieoczekiwane spadki są dość powszechne, mówi. „Jeśli nie możesz wymienić kuzynów swoich rodziców, każdego z nich, to jest szansa, że ​​możesz być niespodziewanym beneficjentem czegoś”.

Firmy spadkowe są często celowo niejasne, kiedy po raz pierwszy kogoś kontaktują; mogą nie ujawniać nazwiska zmarłego krewnego lub ilości pieniędzy zawieszonych w równowadze. Podejście to ma zapobiec upadkowi - spadkobiercy składającemu roszczenie na nieruchomości bez uiszczenia opłaty. Dodatkowym problemem w branży jest to, że kilka amerykańskich firm boryka się z problemem Departament Sprawiedliwości kilka lat temu. Obowiązano ich w zmowie w sprawie ustalania cen i dzielenia się opłatami awaryjnymi. Na przykład, gdy ktoś skontaktuje się z dziedzicem, inni wycofają się, ale wtedy wszyscy podzielą się opłatą. Brandenburger & Davis był jednym z nich; to przyznał się do opłat federalnych w 2016 i zapłacił $ 890,000 grzywną. (Firma odmówiła komentarza do tego artykułu).

Chociaż odkrycie spadkobiercy może wydawać się mniej opłacalne w wiek Ancestry.com, to coś więcej niż tylko kilka wyszukiwań online. Firmy zajmujące się badaniami spadkowymi mają dostęp do prywatnych baz danych i wiedzą, jak uzyskać dokumenty genealogiczne potrzebne do ustanowienia dziedzictwa. Na przykład w niektórych sprawach w hrabstwie Tehama spadkobiercy muszą przedstawić świadectwa urodzenia i zgonu dla swoich rodziców, dziadków i pradziadków.

Kiedy Rodrigue i Tisserand skończyli wykopać dom Browna, zadzwonili do likwidatora nieruchomości, aby poszukać i oszacować dodatkowe kosztowności, które mogli przeoczyć. Nie było wiele. Następnie musieli sprawdzić, czy konta Merrill Lynch były aktywne, a salda bieżące. Tisserand skontaktował się z doradcą inwestycyjnym Browna, Richardem Mazurem, który natychmiast zapytał, czy woła o niego. „Tak bardzo się o niego martwiłem, ponieważ rozmawiam z nim każdego dnia”, wspomina Turysand Mazur. Mazur odmówił udzielenia wywiadu w tym artykule, ale Tisserand mówi, że powiedział jej, że Brown dzwonił do niego każdego ranka przed otwarciem nowojorskiej giełdy i po południu po jej zamknięciu. „Robimy to od lat i lat”, powiedział o ich codziennej komunikacji. Kiedy powiedziała mu, że Brown umarł, Mazur płakał tak mocno, że musiał się rozłączyć.

Następnego dnia zadzwonił Mazur. Powiedział, że czuł się tak, jakby stracił członka rodziny. Pomimo częstych rozmów z Brownem, w których również uczestniczył jego asystent w Merrill Lynch, nie wiedział zbyt wiele o rzeczywistej rodzinie Browna, ponieważ Brown „nie był takim typem osoby i nie czuli, że to ich miejsce dostać się do jego rodziny ”- mówi Tisserand. Ale dyskutowali o jego katolicyzmie. Mazur był przekonany, że Brown chciał, aby jego majątek trafił do katolickiej organizacji charytatywnej.

Jedyne pisemne wskazówki dotyczące ostatecznych życzeń Browna zostały schowane w szafce na akta: broszura zatytułowana Tworzenie woli: przewodnik dobrego zarządcy, opublikowany przez Catholic Relief Services, międzynarodową grupę pomocy, oraz formularz Merrill Lynch wyznaczający organizację non-profit jako jedynego beneficjenta jego inwestycji. Wypełnił formularz cztery dni przed śmiercią - ale nie podpisał go.

Okazuje się, że jest to najtrudniejsza część pracy administratora publicznego: dostrzeganie ostatecznych życzeń nieznajomego, który nie wyraził tych życzeń. Rodrigue i Tisserand są odpowiedzialni za podjęcie decyzji, czy kogoś skremować, czy zakopać i jaki rodzaj pogrzebu zaplanować, jeśli w ogóle. Z Brownem skupili się na mundurze służbowym i medalach, które trzymał przez ponad 70 lat. Jego majątek mógł pozwolić sobie na pogrzeb z honorami wojskowymi, w tym pełne salutowanie przez gwardię honorową - wszystko to działało na temat $ 3,000 - więc to właśnie oni zorganizowali.

Jedynie jedna osoba uczestniczyła w pogrzebie Browna: asystent pogrzebowy Blanca Rico, który pracował w miejscowym domu pogrzebowym. Od czasu do czasu Rico zapisuje cyfrowo pochówki osób, które umierają bez przyjaciół lub rodziny. „Zawsze myślę, że to jest czyjegoś syna, czyjegoś brata, czyjegoś taty. Byli kimś na tym świecie - mówi. Tym razem jednak miała inny powód, by tam być. Rico przez pewien czas mieszkał na ulicy Browna. Przywitali się, gdy się zobaczyli. Pewnego razu, kilka lat temu, nawet pomógł jej naprawić uszkodzony trymer do chwastów. W dniu służby, która odbyła się na cmentarzu weteranów w Północnej Kalifornii, Rico nakręcił pogrzeb Browna w swoim smartfonie. Zespół więźniów, którzy zajmowali się utrzymaniem cmentarza w ramach zwolnienia z pracy, zatrzymał się, by oglądać.

Kilka miesięcy po pogrzebie legalni spadkobiercy Browna w końcu wyszli na powierzchnię. Były to dzieci jego siostry: siostrzenica i trzech bratanków. Brandenburger & Davis znaleźli je, ale reprezentowali tylko dwóch z czterech, Kena Kaufmanna i jego siostrę, Kristie Kaufmann Shapiro. Inni bratankowie zamierzali się reprezentować. Brandenburger i Davis powiedzieli im tylko o śmierci bezimiennego krewnego. Ken i jego siostra odpowiedzieli najpierw i powiedzieli, że jego bracia dowiedzieli się od niego o tożsamości Browna. Dogodnie oznaczało to, że mogli uniknąć opłaty za znalezienie spadkobiercy.

Ken nie jest z tego zadowolony. Prawdopodobnie nie jest to Brandenburger & Davis. „Zamierzali jeździć na coattails swojego rodzeństwa”, mówi Tracy Potts, dyrektor kancelarii Legacy Law Group, która reprezentuje firmę w sprawach spadkowych. Inne rodzeństwo odmówiło przesłuchania w tym artykule, ale Tisserand mówi, że jeden z nich powiedział jej, że okresowo odwiedzał swojego wuja. Nie mogła znaleźć żadnych informacji na poparcie swojego roszczenia - żadnych zdjęć, żadnej wzmianki o Kaufmannsach w żadnej papierkowej robocie, dalekiego kuzyna wymienionego jako jego kontakt ratunkowy zamiast tego rzekomo bliskiego bratanka, który regularnie odwiedzał. Ken mówi, że jego brat odwiedził, ale on i jego dwa rodzeństwo nie widzieli Browna więcej niż 50 lat.

Kaufmann zgodził się współpracować z Brandenburger & Davis, ponieważ, jako jeden z pierwszych spadkobierców, nie miał wielkiego wyboru. Dopiero po odrzuceniu jednej trzeciej jego potencjalnego spadku - pewnej kwoty, którą zakładałby tylko kilka tysięcy dolarów - ujawnili tożsamość Browna. „Myślałem, że trzecia to dużo”, mówi. „Ale patrzę na to w ten sposób: gdyby nie byli, nie wiedzielibyśmy, że odszedł i że ma rzeczy do zaoferowania”.

Kaufmann był oszołomiony, gdy dowiedział się, ile „rzeczy” Brown może zaoferować. Kaufmann nie pochodził z bogatej rodziny. Jego matka, siostra Browna, miała na imię $ 5,000, gdy zmarła w 1996. Z Brown jednak Ken i jego siostra otrzymali $ 387,000. Ich bracia otrzymali dodatkowo $ 193,000. „Nikt z nas nie miał pojęcia, że ​​w grę wchodzi dużo pieniędzy”, mówi Kaufmann. „To był zdecydowanie szalony umysł”.

W 70 Kaufmann nadal pracuje jako mistrz stolarski; nie planuje przejścia na emeryturę, ale spadek oznacza, że ​​może pracować mniej. Pamięta, jak oszczędny był Brown, i wybrał bez zbędnych dodatków, podstawowy model każdego samochodu, który kupił. Z drugiej strony Kaufmann mówi, że już spędził „duży kawałek” swojego dziedzictwa. Nie do modeli podstawowych, kupił Cadillaca i trzy lub cztery motocykle, w tym 2018 Harley-Davidson. Przyznaje się również do utraty pieniędzy w kasynach. Uważa, że ​​jego rodzeństwo uratowało ich porcje, ale „nie chciałem, żeby te pieniądze schowały się, a potem umarły i nigdy się tym nie cieszyły” - mówi. „Za każdym razem, gdy słyszę o kimś, kto ma miliony i miliony, ale żyło oszczędnym życiem, idę” „Dlaczego? Baw się dobrze.' ”

Trudno sobie wyobrazić, że Brown miał na myśli swoje pieniądze przez wiele lat, kiedy obsesyjnie śledził giełdę i zapisywał swoje zarobki. I biorąc pod uwagę jego skrupulatność, to jest tajemnicze, że nie napisał dla siebie innego zakończenia. Czy zmienił zdanie na temat Katolickich Służb Pomocy lub po prostu zapomniał podpisać? A może wahał się, czy nie pójść pod prąd, nie zostawiając pieniędzy swoim krewnym?

Potts, prawnik reprezentujący Brandenburger & Davis, twierdzi, że ludzie, którzy nie mają woli, nadal wyrażają swój zamiar. Wiedzą, że ich pieniądze trafią do ich rodziny. „Nie sądzę, by istniała tajemnica”, mówi, używając prawnego terminu na sukcesję genealogiczną, która pojawia się, gdy osoba umiera bez woli. „Tak więc uważam, że jest to właściwe miejsce, aby to zrobić. To ostatecznie wybierze większość ludzi. ”

Tisserand nie jest tego taki pewien. O ile może powiedzieć, serce Browna było z Kościołem katolickim. Ona również myśli o innym z jego krewnych, Delaine Evans, tej dalekiej kuzynce, którą wymienił jako kontakt ratunkowy w swojej prowizorycznej książce adresowej. Była jedynym członkiem rodziny, o którym Tisserand mógł powiedzieć, że nadal rozmawia. Co kilka miesięcy Brown pisał do niej list na maszynie do pisania. Pogratulował jej na emeryturze, zapytał o swoje wnuki, uraczył ją wiadomościami o falach upałów w Północnej Kalifornii i jego pracy na podwórku.

Evans rozumiał Browna. Jej własna matka, pierwsza kuzynka Browna, była równie oszczędna i równie zamożna, kiedy zmarła, mimo że przez całą karierę pracowała jako nauczycielka w Oklahomie. Wielki kryzys i II wojna światowa pozostawiły niezatarty ślad w ich zwyczajach wydawania pieniędzy, mówi. „Myślę, że to miało coś wspólnego z ich psychiką.” Evans był zaskoczony, gdy dowiedział się, jak jej samotny kuzyn się stał. „Czułem, że nikt naprawdę nie zasłużył na coś od niego” - mówi. Jej listy były jedynym dowodem na to, że Rodrigue i Tisserand udowodnili, że ma rodzinę.

Z dnia na dzień Brown spędzał więcej czasu z ptakami, które gromadziły się w karmnikach, które zbudował i powiesił poza swoim domem, niż z ludźmi. Trzy lata po jego śmierci okolica jego podwórka nadal brzmi jak prawdziwa ostoja ptaków - dziedzictwo, które prawdopodobnie miałby przyjemność, i które może przetrwać jego pieniądze.

Rodrigue i Tisserand mogli nigdy nie spotkać Browna, ale dzięki swojej pracy poznali go jako samotnego, zamyślonego człowieka, który liczył się z kuzynem i doradcą inwestycyjnym jako jego jedyni przyjaciele. A jednak inny zestaw ludzi, tych z najwyższą koncentracją jego DNA płynących przez ich żyły, to ci, którzy otrzymali jego bogactwo. Kaufmann mówi, że był zaskoczony, gdy spadkobiercy dziedziczyli mu po raz pierwszy informacje o tym, z kim się kontaktują. Myślał, że jego wujek Gene już nie żyje.

Ten artykuł został po raz pierwszy opublikowany w Bloomberg.com